RĘKODZIEŁO DAWNE I WSPÓŁCZESNE TO MAGIA DZIĘKI KTÓREJ KREUJEMY DZIEŁA WSPÓLNYMI RĘKAMI
Tagi
Akcja: Nie kradnij zdjęć! BRANSOLETKA - jedyne 20 zł BRANSOLETKA - jedyne 10 zł free counters ArtStacja

Imprezy, Eventy i inne

piątek, 16 grudnia 2011

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami dlatego też w dniach 15-16 grudnia gościliśmy w Urzędzie Miasta w Białej Podlaskiej budując czy też raczej wyplatając choinkę z papierowej wikliny.

Nasz Magistrat jako jedyny w kraju może pochwalić się tą unikatową w swoim rodzaju bożonarodzeniową choinką. 

Jednak od początku...

Teoretycznie prace nad jej budową trwały zaledwie 2 dni (16 godzin) jednak należałoby tu wspomnieć, że aby mogła powstać przez ostatnie dwa tygodnie w wolnych chwilach skręcaliśmy rurki. Następnie były one malowane na 4 różne odcienie zieleni. Łącznie powstało około 15.000 papierowych zwitków. 

Podstawę z tektury sklejał sam Pan Prezes, którą następnie oplatał przy mojej niewielkiej pomocy :) Miała ona średnicę 75 cm + nóżki.

Wyplatanie choinki rozpoczęliśmy od 64 osnów techniką skrętną. 

fot. Katarzyna Lubańska

 

Po około 10 cm ich liczbę zmniejszyliśmy do 32 i taką ilością podciągnęliśmy na wysokość prawie 60 cm.

Fotografia z serwisu Urzędu Miasta 

 

Pierwszego dnia około godziny 12 dołączyła do nas Anetka, gdyż ja musiałam uciekać na warsztaty prowadzone z uczniami ze szkoły podstawowej nr 4 w Białej Podlaskiej.  

Wspierała Marcina jednak bardziej duchowo niż fizycznie gdyż de facto przebywa na zwolnieniu ze względu na załamany palec prawej ręki. Dlatego też wykonywanie jakichkolwiek prac manualnych w jej wydaniu jest nie tyle co niewskazane ale praktycznie niemożliwe. 

Jak to stwierdziła Anetka: "Pierwszy raz w życiu chciałabym być leworęczna"

Tego dnia prace zakończyliśmy około godziny 16.00 osiągający wysokość choinki około 90 cm na 16 osnowach. 

Odwiedziły nas chyba wszystkie bialskie media. Oto część relacji i trochę fotek:

 http://www.radiobiper.info/?id=wiecej&i=7664

http://biala24.pl/?id=Informacje&x=8406

http://www.bialapodlaska.pl/?msi=798

http://moje.radio.lublin.pl/biala-podlaska-w-ratuszu-wyrosnie-choinka-z-papieru.html

 

Kolejnego dnia pracowaliśmy równie sprawnie. 

Anetka znów wspierała nas duchowo, dokładała też pojedyncze rurki. 

O 12.30 pojechałam po 3 uczniów z "czwórki": Patrycję, Igę i Patryka. Dzieci pomagały mi przy tworzeniu kokardek z gazet, którymi ozdobiłam choinkę.

fot. Adam Trochimiuk, Słowo Podlasia

fot. Adam Trochimiuk, Słowo Podlasia



fot. Adam Trochimiuk, Słowo Podlasia

fot. Adam Trochimiuk, Słowo Podlasia

fot. Adam Trochimiuk, Słowo Podlasia

fot. Adam Trochimiuk, Słowo Podlasia

Na zdjęciu Patrycja Kozioł (po prawej) i Iga Hajkiewicz (po lewej)

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska 

fot. Katarzyna Lubańska 

Podsumowując: Bożonarodzeniowa choinka ma wysokość 2 metry. Zużyliśmy na nią około 10 tyś. rurek (nie wykorzystaliśmy wszystkich zrobionych). 

Dzięki sponsorom Stowarzyszeniu Aktywizacji Polesia Lubelskiego "W Karinie Rumianku" oraz  Piotrowi Szewczukowi mogliśmy zakupić niezbędne do jej wykonania materiały takie jak: barwniki do tkanin, kleje, lakiery wodne, "złoto"

Serdecznie dziękujemy również firmie KDiK, Pani Ani Leszczyńskiej z Urzędu Miasta, uczestnikom OMC WTZ oraz Słowu Podlasia za udostępnienie zdjęć.

autor: Katarzyna Lubańska

piątek, 30 września 2011

Chwilę po 9 byliśmy już rozstawieni. Na Placu Wolności większość stoisk handlowych rozłożono dużo wcześniej. Tego dnia oplatanie szło dużo wolniej ponieważ co chwilę ktoś podchodził pytając: co to jest?, po co to?, czy to plastikowe rurki?, czy w rurkach jest drucik? czy to lekarstwo na robale w drzewie? itp. wesołe pytanka. 

Od około 11 zaczęło się przechadzać pomiędzy straganami dość dużo ludzi. Ponieważ, oplatane przez nas drzewo było na "wylocie" z centrum imprezy na bialski deptak znaczna część przechodniów podchodziła obejrzeć i własną ręką sprawdzić, że to faktycznie papier.

Aby było prościej wszystko zobrazować pokazywaliśmy odwiedzającym nasze papierowe rurki podstawowy element z którego powstawał oplot drzewa.

fot. Tomasz Ustymowicz

 

Na stoisku można było równiez oglądać wyroby które "produkujemy" na warsztatach m.in. Pani Ani Matusewicz, która zaszczyciła nas swoją obecnością i wspomagała przez cały Jarmark Michałowy.

Oto jedno z dzieł Anetki: lampion - abażur

fot. Tomasz Ustymowicz

Ponieważ, bardzo dużo osób przychodziło do nas z dziećmi stwierdziliśmy że w końcu trzeba rozpocząć konkurs z pytaniami, w którym wygraną była bransoletka z papierowej wikliny w kolorach flagi Białej Podlaskiej. Quiz przeprowadziliśmy również wśród dzieci i młodzieży ze Szkoły Specjalnej, którzy nas odwiedzili.

fot. Katarzyna Lubańska

Od godziny 13.00 rozpoczęła się na dobre. Pokazy, występy dzieci na scenie, grupy taneczne, piosenkarze to głównie atrakcje Jarmarku.

Na zdjęciach występy grupy przedszkolaków z Domu Kultury "EUREKA"

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska

Około godziny 14.15 zostaliśmy zaproszeni na scenę. Weszłyśmy we dwie (ja i Anetka). Marcin w tym czasie udzielał na żywo wywiadu w Katolickim Radiu Podlasie

Powiedziałam kilka słów na temat Fundacji, papierowej wikliny i naszego projektu "drzewo - papier".

W tym czasie zauważyłam też Wicemarszałka Sejmu Franciszka Jerzego Stefaniuka, który jest przyjacielem Fundacji i zaprosiłam go na scenę. Pan Poseł powiedział kilka słów od siebie o naszym projekcie, Fundacji oraz ogólnie o przesłaniu projektu "drzewo - papier" związanym z ekologią.

Następnie zaprosiłam na scenę dzieci i wraz z Anetką przeprowadziłyśmy konkurs z pytaniami. Kilkoro uczestników było zbyt małych aby ich wiedza o Białej Podlaskiej, Prezydencie lub Fundacji pozwalała na udzielenie odpowiedzi samodzielnie dlatego też musiałyśmy troszeczkę podpowiadać.

Poseł Stefaniuk dość długo pomagał nam w promocji papierowej wikliny oraz naszego projektu. Przypadł mi zaszczyt uczenia go techniki oplotu, którą zastosowaliśmy na drzewie. Uczeń bardzo szybko zrozumiał w czym rzecz i samodzielnie zabrał się do pracy.

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska

Poseł podpisał się również na liście, która może nam pomóc w uzyskaniu pozwolenia na oplot 10 drzew w przyszłym roku.

Fot. Marcin Lubański

Punktem kulminacyjnym w projekcie "drzewo - papier" maiło być przybycie Prezydenta Białej Podlaskiej Pana Andrzeja Czapskiego. Jesteśmy bardzo dumni z faktu, że Pan Prezydent przyszedł do nas specjalnie, robiąc przerwę w sesji Rady. Zgodnie z wcześniejszą umową z Panem Posłem to właśnie Pan Franciszek miał uczyć oplatania Prezydenta.

Oto efekt

fot. Marcin Lubański

fot. Marcin Lubański

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska

SKUPIENIE WIDOCZNE NA TWARZY PANA PREZYDENTA :-)

fot. Katarzyna Lubańska

Aby oplot był wykończony w 100% należało go właściwie wykonać. Jak widać wzór jest zupełnie inny jednak taki sam jak na dole oplotu.


fot. Tomasz Ustymowicz

fot. Tomasz Ustymowicz

fot. Tomasz Ustymowicz

Jeszcze drobne uzgodnienia w sprawie właściwego zakończenia i ułożenia osnów aby nie sterczały do góry tylko utworzyły piękny warkocz finalizujący całość.

fot. Tomasz Ustymowicz

Na koniec chcemy jeszcze raz serdecznie podziękować naszym sponsorom oraz Tomaszowi Ustynowiczowy za sesję fotograficzną dzięki której mogliśmy wzbogacić bloga o więcej ciekawych fotek.


środa, 28 września 2011

Po raz kolejny członkowie fundacji podjęli się realizacji wielkiego projektu pod nazwą "drzewo - papier". Przygotowania były dość żmudne i zajęły około miesiąc. W tym czasie załatwialiśmy wszystkie niezbędne pozwolenia i formalności związane z oplotem drzewa. Bardzo pomocna w sprawach urzędowych była Pani Anna Leszczyńska z Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej, gdyż to dzięki niej sprawy nabrały szybszego toku i zakończyły się pozytywnie. Fakt faktem urzędowe papiery dotyczące pozwolenia na projekt drzewo - papier dostaliśmy cztery dni przed startem. Całość projektu miała być połączona z VI Jarmarkiem Michałowym zaś Fundacja została jednym z organizatorów. 

Okoły dwóch tygodni temu wraz z Marcinem przeszkoliliśmy kadrę i uczniów z Zespołu Szkół w Rokitnie, którzy przygotowali prawie 2000 rurek, co okazało się niezwykle pomocne, gdyż ostatnimi czasy zostaliśmy sami na placu boju (Anetka - na wycieczce we Francji wraz z Caritasem, zaś Tomasz przyucza się do zawodu bankowca). Jeszcze przed wyjazdem na wycieczkę podopieczni z WTZ Caritas zrobili około 3000 rurek. Na oplot drzewa potrzebowaliśmy ich około 15.000. 

Staraliśmy się, aby wszystko wypadło jak najlepiej. Od firmy MONITEX dostaliśmy koszulki, które wyszyła w loga sponsorów i logo fundacji firma Bialtex. Na koszulkach znalazło się również KDiK Sp. z o. o. Centrum Obsługi Przedsiębiorczości - firma obsługująca księgowości Fundacji.  

Zaczęliśmy oplot około 1000 28 września 2011 r.  Obwód drzewa kilka cm nad gruntem skąd zaczęliśmy wyplatanie wynosił 170 cm. Planowana wysokość oplotu to min. 170 cm.

Fot. Katarzyna Lubańska

Fot. Katarzyna Lubańska

Początkowo szło to dość wolno. Zmienialiśmy się średnio co 10 min, gdyż kolana drętwiały a w stopach "chodziły mrówki"

Fot. Marcin Lubański

Fot. Marcin Lubański

 

Później szło już szybciej, ponieważ Marcin przedłużał rurki a ja plotłam co w porównaniu z przedłużaniem ich samodzielnie zwiększyło tempo o około 70 %

Nasza współpraca przyniosła szybkie efekty gdyż do 14 zdołaliśmy wypleść około 43 cm.

Fot. Katarzyna Lubańska

Fot. Katarzyna Lubańska

Fot. Marcin Lubański

Fot. Marcin Lubański

Fot. Marcin Lubański

Fot. Marcin Lubański

Około godz. 16.30 dołączył do nas na chwilę Tomasz i przy okazji zrobił wspólne zdjęcie.  Na ten moment udało nam się wypleść około 80 cm. Zjawili się również ludzie z Radia Biper i cyknęli kilka fotek. 

 

Aby nie było zbyt monotonnie postanowiliśmy dodać dwa kolory: różowy i żółty

Fot. Tomasz Sawczuk


Fot. Katarzyna Lubańska

Fot. Katarzyna Lubańska

Fot. Katarzyna Lubańska

 

Finał plecenia w dniu 28.09.2011 zakończył się około 2000 na wysokości 130 cm. 

Ciąg dalszy jutro :)

Serdeczne podziękowania Pani Mariannie Witek za dostarczenie rurek własnej produkcji. :-)

Fot. Katarzyna Lubańska

Fot. Katarzyna Lubańska

wtorek, 30 sierpnia 2011

W dniach 26 – 28 sierpnia 2011 roku w Nowym Tomyślu odbył się II Światowy Festwial Wikliny i Plecionkarstwa w ramach Dożynek Chmielno - Wikliniarskich .

Trzy osobowy zespół reprezentujący Białą Podlaskę a zarazem Fundację Kreacja – Magia Rąk w składzie: Marcin Lubański, Katarzyna Lubańska i Tomasz Sawczuk dotarł do Nowego Tomyśla już we czwartek w godzinach popołudniowych.

Formalności kwaterunkowe, odbiór strojów i materiałów festiwalowych przebiegły dość sprawnie. Zostaliśmy zakwaterowani w Pałacu w Porażynie. Z kserowanej mapki nic nie wynikało więc próbowaliśmy dopytać się organizatorów o dojazd do Pałacu. Miły Pan wytłumaczył na dokładnie. Rzeczywistość w nocy nie była jednak taka prosta. Skręciliśmy w drogę za przejazdem i wjechaliśmy w las zgodnie z instrukcją „przewodnika”. Droga jednak nie prowadziła do nikąd. Wokół ciemna noc a my w środku lasu, gdzie nie ma żywej duszy, aby podpytać o drogę. Na szczęście nie byliśmy sami w tym błądzeniu. Za jakiś czas w tą samą drogę wjechało kolejne auto szukające drogi do Pałacu. Wspólnie trafiliśmy na gospodarstwo w którym poinformowano nas, że wjechaliśmy nie w ten przejazd i droga do hotelu jest ponad kilometr dalej, jednak jadąc w głąb lasu też tam dotrzemy.

Ufff po 10 minutach byliśmy na miejscu.

26.08.2011

Oficjalne otwarcie festiwalu rozpoczęło się o godzinie 9.00. przybyli na nie przedstawiciele i goście z 32 państw, kilkunastu ambasadorów oraz kliku włodarzy z Europy. 

Obok muzeum przygotowano specjalny namiot w którym wszyscy uczestnicy konkursu plecionkarskiego mogli wykonywać swoje prace. Każdy skrzętnie przygotowywał materiały plecionkarskie – my również. Aby nikt nie popełnił falstartu wszystkich poproszono o udanie się do innego namiotu w którym odbywał się finał konkursu koła gospodyń wiejskich. Dania regionalne i nie tylko przyciągnęły rzeszę uczestników festiwalu.

 

fot. Rafał Węgierkiewicz

fot. Rafał Węgierkiewicz

 

Oficjalnie o godzinie 11.30 rozpoczęło się wyplatanie prac konkursowych. Miejsca obok nas zajęli Amerykanie z National Basketry Organization, Roman Melnychenko z Ukrainy, Słowacy oraz Grzegorz Nikolin (chyba) ze Wschowej z Polski.  

Uczestnicy przystąpili do rywalizacji w jednej z czterech kategorii: kosz, meble, galanteria i forma artystyczna. Praca odbywała się zarówno indywidualnie jak i zespołowo. Jednocześnie plecionkarze mogli wziąć udział w dwóch konkursach: praca nadesłana oraz wykonywana na żywo w ciągu dwóch dni festiwalu.

Prace miały być ocenianie przez Międzynarodowe Jury pod przewodnictwem dr Jędrzeja Stępaka. 

Oto kilka zdjęć prac nadesłanych

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska

Fot. Katarzyna Lubańska



fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska

Cały dzień do godziny 18.30 upłynął nam na pleceniu i kręceniu rurek. Pierwszego dnia udało się dopleść sukienkę do połowy:)

fot. Rafał Węgierkiewicz

Nasze plecenie wzbudzało niezwykle duże zainteresowanie zarówno ze strony Nowotomyślan, którzy licznie przybyli by oglądać dwudniowe zmagania plecionkarzy jak również ze strony uczestników i Jury. 

Pod wielkim wrażeniem byli Amerykanie. Pani Profesor Jo Stealey z Universytetu w Missuri oraz Michael Davis przewodniczący National Basketry Organization przeprowadzili z nami dość długą rozmowę o pracach i technice w której je wykonujemy. Zobowiązałam się do napisania artykułu, który zostanie zamieszczony w ich nowym bardzo obszernym katalogu plecionkarsko - arytstycznym wraz ze zdjęciami naszych niektórych prac. 

Podobnie było z Niemcami. Profesor Auwi Stübbe z Universytetu w Coburgu przez prawie godzinę stał, obserwował i jednocześnie prowadził z nami rozmowę. Przyszedł z osobistym tłumaczem więc było dużo prościej :) Zainteresował się niesamowicie oplatanym przez nas manekinem i zadawał mnóstwo pytań w kwestii "wyrobu" papierowych manekinów.

Natomiast Elmar Oppel mistrz rzemieślniczy z koszykarstwa i przewodniczacy Panstwowej Komisji Egzaminacyjnej dzialajacej przy cechu rzemieślniczym był zainteresowany wykorzystaniem papierowej wikliny w ramach tzw. przedszkola wiklinowego. 

Również media, zjawiały się u nas co jakiś czas. Jak tylko otrzymamy wszystkie materiały będą one opublikowane na bieżąco. Najwięcej emocji wzbudzała nasza komoda z papieru.

http://grodzisk.naszemiasto.pl/artykul/1055255,nowy-tomysl-swiatowa-stolica-wikliny-zdjecia,1427235,id,t,zid.html#galeria

 

W godzinach popołudniowo - wieczornych odbył się Bankiet Burmistrza w którym oczywiście wzięliśmy udział. Niesamowity przepych, mnóstwo przysmaków, pysznych dań i oczywiście piwa bez którego dożynki chmielno - wikliniarskie nie byłyby dożynkami 

Około godziny 21.30 rozpoczął się koncert Acid Drinkers a następnie noc didżejów - co po długim męczącym dniu wyplatania było niezwykle relaksujące. 

27.08.2011

Kolejny dzień wyplatania nie różnił się niczym od poprzedniego. Wyplatanie, kręcenie rurek, oglądanie prac innych uczestników oraz zmagania się z czasem aby do godz. 16 zdążyć dopleść sukienkę. 

Kilka fotografii prac uczestników konkursu z drugiego dniu wyplatania.

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska

f

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Katarzyna Lubańska

fot. Rafał Węgierkiewicz

A oto zdjęcie wszystkich uczestników konkursu

fot. Rafał Węgierkiewicz

Nasza ekipa zakończyła prace przed czasem więc w spokoju mogliśmy w pójść i pozwiedzać inne atrakcje, które odbywały się w ramach jarmarku chmielno - wikliniarskiego. 

Wieczorem tuż przed koncertem Dody zaczęło padać. Wiernym fanom to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie coraz nowy gromadzili się pod sceną i w rejonie budek piwnych. 

28.08.2011

Dzień ten rozpoczął się od konferencji i forum dyskusyjnego "Nowe spojrzenie na wiklinę" w Hotelu HI-FI. Wykłady były niezwykle interesujące szczególnie te ukazujące artystyczne podejście do koszykarstwa. Prezentacje multimedialne pokazały liczne prace artystów z USA, Danii, Niemiec, Francji i oczywiście Polski. 

Około 16.00 na scenie w Parku Kultury i Wypoczynku pojawił się Marcin Daniec, rozbawiając towarzystwo Jarmarku na tyle, że swoje żarty przedłużył w programowym czasie o ponad 40 min. 

Wszyscy z niecierpliwością oczekiwali do 18.30 po której to miały być ogłoszone wyniki III Międzynarodowego Konkursu Plecionkarskiego.

Po 19.15 rozpoczęły się oficjalne przemówienia związane z Konkursem. Brały w nim udział ekipy z 32 państw. Uczestnicy przeszli na scenę i zaczęło się...

Niestety ekipa z Białej Podlaskiej nie stanęła na podium. Wszystkie prace, które wygrały były wiklinowe a nasza papierowa i to w pewien sposób jak się domyślamy mogło wpłynąć na decyzję Jury. Otrzymaliśmy jednak wyróżnienie i nagrodę specjalną w kategorii "inny materiał niż wiklina" ufundowana przez Posła na Sejm Stanisława Steca. Nie rozpaczamy z powodu nie zajęcia miejsca z czołówce ponieważ, największą nagrodą dla nas są liczne kontakty jakie nawiązaliśmy i rzesza fanów PAPIEROWEJ WIKLINY która ciągle rośnie. 

autor relacji: Katarzyna Lubańska 


Zdjęcia z festiwalu 

fot: Katarzyna Lubańska